| zjablog |
|
znów mnie wzięło na pisanie.... ciekawe na jak długo.... zobaczmy zatem, chociaż oczami wyobraźni widzę... ah co tam będe mówić. Leżę w wyrze, głodna jak pies, sama w domu.. nie mam siły wstać ruszyć się przekręcić.... w nosie seksowne dwa waciki z papieru toalerowego: super miękki w różówe coś tam... norlanie tak mi z nosa leci, kaszlem lawiny w dół sprowadzam. Umieram 4 dnień, nie mogę spać, czytać tv oglądać a może by tak wiosennie anturaż zmienić? zja 2011-03-11 14:57:49 skomentuj (0) Szczyt Białego małżeństwa? znaleźć prezerwatywy z datą przydatności do 2009 podczas pakowania przeprowadzkowego! that's me:) zja 2010-10-24 17:32:17 skomentuj (2) wszędzie smutno
Tam też? zja 2010-07-09 15:05:05 skomentuj (0) zja to ja Tak dawno mnie tu nie było że powinnam chyba na nowo się przedstawić... przecież nie jestem już tą osobą która tego bloga zakładała.... pisała.... pisać przestawała, wracała, skończyła.... i znów jestem... Witaj zja zatem. Co mnie skłoniło? powiedzmy cele terapeutyczne mam depresje nie taką zwyklą ale stwierdzoną przez specjalistę w dziedzinie depresji zastanawiam się od kiedy....
i chyba dawno, bardzo dawno... zja 2010-07-08 11:31:35 skomentuj (0) blog roku 2008 Zgłosiłam bloga do konkursu.... Jak dla kogoś, kto ostatnio dość sporadcznie prowadzi tutaj zapiski to odważne i lekko absurdalne posunięcie. Tak sie kończy bezsenność połączona z obowiązkami szkolnymi :) Nie obiecuję sobie wiele, zwłaszcza, że w wybranej przeze mnie kategorii, przede mną to samo uczyniło pnad 600 osób. Jednakowoż, jak powiedział kiedyś Bóg: daj mi szansę.... więc daję. a tutaj link wymagany: http://www.blogroku.pl/zja,gvx0d,blog.html zja 2008-12-23 07:15:25 skomentuj (0) chcialabym... zdobyc sie na odwage i napisac: jak twoja mama? odkladam to z dnia na dzien... mila rozmowa, wiecej niz mila, az strach byc czlowiekiem. Mam cudna corke. bez wzgledu na wszystko warto bylo, zeby byla na swiecie za 4 dni wracam do pracy, ambiwalentne odczucia burza w glowie, zamykam oczy nie myslec chcialabym chcialabym zapomniec sie na chwile, sie nie da, nie da sie gdzies jest moje miejsce, za chwile je znajde, za dluuuuga chwile nie waham sie mowic o szczesciu, gdzies przeciez jest chos nie tu spac, za sciana spokoj i milosc spi ja tu w poduchach sama ogrzewanie na full zja 2008-09-27 01:19:15 skomentuj (1) wróciłam do.... - prania, prasowania, gotowani i całodziennego sprzątania (dla jasności, nic nie widać). - męża: to co insulina czy ćwiczenia? "a moze seksik?" - e nie - słyszę w odpowidzi - Młoda jeszcze nie śpi (czy on wie że mnie nie było przez 2 tygodnie????) - do zimnej szarej i deszczowej paskudnej miejscowości Duszę sie tu Jutro mam imieniny i ogromną ochotę na wódkę. Kto ze mną? zja 2008-05-23 16:37:02 skomentuj (0) excuse me jestem takaszczesliwa ze nie moge wytrzymac, chcialoby sie zaspiewac wraz z rosin never enought.... ale sie spiewa chociaz w duszy nie do konca tak gra. Dzien plazowy, zmuzyka w uszach i ksiazka przed nosem. jutro ostatni taki dzien i jeszcze gdzie w miedzyczasie trzeba sie spakowac.... dobrze mi tu i wstyd sie przyznac ale nie chce sie wracac.... no moze czesc mnie nie chce wracac... zja 2008-05-18 17:31:21 skomentuj (1) jestem cala jestem czekaniem reka moja dlon serce wszystko z czekania sie sklada zamykam oczy by czas mijal szybciej dokladnie trafil w punkt oczekiwania zja 2008-05-17 20:52:53 skomentuj (0) egiptologia Egipt, duże zdziwienie i bardzo pozytywne zaskoczenie. Zrobiłam kurs płetwonurka OWD i już myślę o następnym. Utwierdziłam się w przekonaniu, że nie jestem ani stara, ani głupia i że jeszcze coś dla siebie mogę zrobić…. Może nawet mogłabym z tego żyć okresowo, podróżować po świecie zaczepiać się w różnych bazach na okres ogólnie pojętych wakacji… może to jest sposób na wymarzone zmiany miejsca zamieszkania i poznawanie świata od podszewki? Misi tu dobrze, piach, woda, bachen i super morze. Pogoda upalna i znośna, choć dzisiaj żar lał się z nieba i ciężko było znaleźć sobie miejsce. Podziwiam ludzi decydujących się spędzić tu wakacje w sierpniu. Teraz siedzę na tarasie i pustynny wiatr, parzący wręcz skórę i twarz, szaleje wkoło. Misia śpi, ja zamiast uczyć się zbieram myśli nieuczesane. Znowu coś lub ktoś zaburzył mój wszechświat. Znowu zamykam oczy i uśmiecham się do siebie. I mam pretensje do siebie, żem taka poprawna i porządna i nigdy siebie nie stawiam na pierwszym miejscu. Zniwu wykradam życiu chwile i żyję między tu i teraz a co by było gdyby… zja 2008-05-15 18:28:57 skomentuj (0) pisałam już.... ... że zmieniłam kolor włosów na kasztanowy? nie jestem już głupiutką blondynką... dobrze mi w nowej odsłonie mnie. Inni twierdzą, ze pazur zyskałam.... haha... a i czas celibatu zatrzymał się, wyzerował i odlicza od nowa.... powiem tak: przereklamowana kwestia. ale ponoc trening czyni mistrza... A Mi bardzo przytulaśna sie zrobiła: wyciąga rączki wiesza je na szyi mojej i mowi: kochacie, kochacie co moze być piękniejsze w życiu? wschód słońca nad kapadocją? zja 2008-03-09 19:22:43 skomentuj (0) jesli nie potrafisz kochac sie przy zapalonym swietle... .... to znaczy ze zbyt wczesnie dla ciebie z seksem.... slowa jakiejs psycholog seksuolog. Ha a ja? co mam powiedziec? tez nie potrafie... moze dlatego zyje w celibacie, mam meza, corke, 31 lat i zero kobiecosci w zyciu. Wczoraj bylam na lejdis czasem zazdroszcze innym takiej przyjazni pozbawionej wstydu, bez granic: ja ty moje, niewypada. Mala spi, M na sporcie a ja ide sie upic woda z wanny. Czasem sobie mysle, ze mojego M najlepiej znam z plecow pochylonych nad laptopem, albo z dzwiekow jakie dochodza zza moich plecow kiedy on oglada sport. I tak sobie mysle, jabym sie zachowala gdyby pewnogo dni wrocil do domu i powiedzial: to koniec, dluzej juz tak nie chce - ja tez nie I co? Zbyt wielu znajomych sie rozstaje i zbyt wielu znajomych tkwi w dziwnych toksycznych zwiazkach. Moje malzenstwo z M emocjonalnie przypomina to europoselskie z lejdis, tylko moj M nie jest gejem, a ja jestem matka. zja 2008-02-29 21:00:30 skomentuj (1) zamykam.... ... sie w sobie, nie patrzę na ludzi w oczy jestem odpychajaca i smutna. taki czas. kiedy minie? zja 2008-02-29 19:48:25 skomentuj (0) zaprosić... ... czy nie zaprosić.... oto jest pytanie... kosmate nieuczesane i niczym nieposkromione myśli chodzą mi po głowie. I znów ten czas: coś widzi w powietrzu, wiesz o co chodzi i nie możesz sie doczekać aby się spełniło.... a przecież w tym wszystkim najbardziej właśnie o to czekanie chodzi.... Aaaaaaaa bo zapomnę. Jak co roku o tej porze się zestarzałm. Bez większych szaleństw, choć mam nadzieję, że są jeszcze przede mną. zja 2008-02-27 15:08:32 skomentuj (0) walentynki kupiłam mężowi sweter.... i płyn do kąpieli.... i tyle. Byliśmy na deskach, na Czarnej Horze, po 3 latach przerwy jak dzieci rzucilismy się na to coś co zrozpaczonym śnieg przypominało... kolano mnie boli, ale było warto. To był chyba najmilszy weekend od dawna. Słońce, śnieg, deseczka, dobre papu piwko i granie w karty... polecam. zja 2008-02-14 15:14:03 skomentuj (0) |
blog 2008 blog 2008 konkurs | ::księga
gości:: 2011 marzec 2010 październik lipiec 2008 grudzień wrzesień maj marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik lipiec czerwiec maj kwiecień styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2005 grudzień listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2001 grudzień |